Budowa nowej tamy na dolnej Wiśle narazi budżet państwa na poważne straty. Tak wynika z analizy finansowej budowy stopnia wodnego w Siarzewie, którą Fundacja Greenmind po trzyletniej walce w sądach wydarła z Wód Polskich. Fundacja apeluje do nowego rządu o wycofanie się z tej szkodliwej środowiskowo i nieefektywnej ekonomicznie inwestycji. Proponuje przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na ochronę i renaturyzację rzek.

Kiedy na zlecenie Wód Polskich w styczniu 2020 r. powstała „Analiza finansowa budowy stopnia wodnego na Wiśle poniżej Włocławka – lokalizacja Siarzewo wraz z oszacowaniem udziału podmiotu zamierzającego odnosić korzyści z użytkowania elektrowni w kosztach projektowania i wykonania inwestycji”, koszty inwestycji wynosiły 4,4 mld zł. Autorzy Analizy napisali wtedy, że „dla podstawowego wariantu, gdzie jedynym inwestorem jest PGW WP, wynik NPV dla niniejszego projektu wynosi -1 486 mln, zatem realizacja projektu w tym wariancie jest nieefektywna finansowo.” (NPV – wartość zaktualizowana netto – wskaźnik oceny efektywności ekonomicznej inwestycji, jego wartość ujemna wskazuje na nieopłacalność inwestycji).

„Nie dziwi nas, dlaczego Wody Polskie tak uparcie odmawiały udostępnienia „Analizy” i dopiero wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wymusił na nich przekazanie nam dokumentów” – komentuje Jacek Engel, prezes Fundacji Greenmind – „Dziś, kiedy koszt inwestycji urósł do prawie 8 mld zł, a moc planowanej elektrowni wodnej spadła do ok. 70 MW, nie mamy wątpliwości, że planowana za Gierka, forsowana przez byłego ministra Gróbarczyka i obecne (wciąż) władze Wód Polskich nowa tama na Wiśle to finansowa kilkumiliardowa wtopa, niezależnie od matematycznych fikołków i optymalizacji finansowych jej zwolenników.

Tymczasem w projekcie ustawy budżetowej na 2024 rok zaplanowano finansowanie przyjętego tuż przed wyborami przez rząd Mateusza Morawieckiego programu wieloletniego „Zagospodarowanie Dolnej Wisły”, którego jedynym efektem ma być budowa tamy na Wiśle w Siarzewie.

Plany Wód Polskich komentuje dr inż. Marta Majka Wisniewska, ekspertka Fundacji ds. gospodarki wodnej: „Biorąc pod uwagę wiedzę naukową i prognozy wpływu zmian klimatu na nasze zasoby wodne, należy radykalnie zmienić wydatkowanie środków na gospodarowanie wodami. Zamiast topić pieniądze podatników w monstrualnych projektach zakorzenionych w głębokim komunizmie, należy inwestować w zielono-błękitną infrastrukturę i wdrożyć Krajowy Program Renaturyzacji Wód Powierzchniowych, który utknął w szufladzie prezesa Wód Polskich. Program obejmujący rzeki w całym kraju można zrealizować za połowę budżetu jednej, nikomu niepotrzebnej, postkomunistycznej zapory”.

Fundacja apeluje do nowego rządu i Koalicji 15 października o uchylenie uchwały Nr 185/2023 RM w sprawie finansowania programu wieloletniego „Zagospodarowanie Dolnej Wisły” i wykreślenie finansowania tamy w Siarzewie z przyszłorocznego budżetu.

Kontakt:

Jacek Engel, jacek.engel(at)greenmind.pl, 691 384 242

Marta Majka Wiśniewska, marta.wisniewska(at)greenmind.pl, 602 888 143

Udostępnij ten artykułEmailFacebookTwitter