Po pozorowanych konsultacjach Wody Polskie (WP) zdecydowały o budowie trzech suchych zbiorników w zlewni Białej Lądeckiej. Mieszkańcy i wspierająca ich Fundacja Greenmind te konsultacje nazywają farsą, a ich efekt – manipulacją. WP nie odpowiedziały na ponad 400 zgłoszonych uwag i nie wykazały, że kosztowne zbiorniki, wymagające wysiedlenia setek ludzi i skutkujące upadkiem branży turystycznej, ochronią przed wielką wodę gminy Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój.
PGW Wody Polskie ogłosiło 6 listopada zakończenie konsultacji „Programu redukcji ryzyka powodziowego w zlewni Nysy Kłodzkiej” w części dotyczącej Białej Lądeckiej i przedstawiło swoje rekomendacje: budowę suchych zbiorników Goszów, Bolesławów i Stójków. Wszystkie trzy to stare propozycje prezentowane przez WP na spotkaniach informacyjnych z mieszkańcami na początku tego roku.
„Te konsultacje to była farsa”, komentuje Bożena Długosz-Kluza, sołtyska Goszowa. „Po 5 miesiącach pracy zatwierdzono te same zbiorniki, które prof. Zaleski i prezes Balcerowicz przywieźli nam w teczce na początku roku. Wysiedlą pół Goszowa, nawet tych, których woda nigdy nie zalewa, a druga połowa będzie mieszkać w ciągłym strachu pod 26-metrową zaporą. Dla miejscowości położonych powyżej planowanych zbiorników WP nie mają żadnej propozycji ochrony. Nie ma na to naszej zgody”.
Nie zważając na konieczność wysiedlenia setek mieszkańców oraz negatywny wpływ budowy zbiorników na walory turystyczne regionu, Zespół doradczy ds. odporności po powodzi w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zatwierdził propozycję WP jeszcze tego samego dnia.
„Dla całej gminy Stronie Śląskie, żyjącej z turystyki to będzie katastrofa ekonomiczna”, podkreśla Magdalena Tybel-Lorenz, Prezes Stowarzyszenia dla Rozwoju Doliny Białej Lądeckiej. „Nie mówię tylko o nieodwracalnej w skutkach dewastacji krajobrazu monstrualnymi tamami i betonową infrastrukturą towarzyszącą, ale też o setkach ciężarówek, które na wiele lat całkowicie sparaliżują lokalne drogi. Te same, którymi poruszają się mieszkańcy i tysiące odwiedzających nas turystów. W gminie, gdzie miejsc noclegowych jest prawie 2 razy więcej niż stałych mieszkańców, straty gospodarki będziemy liczyć w dziesiątkach milionów złotych każdego roku, a branża turystyczna może się już nie podnieść”.
„Pomimo składanych deklaracji WP nie przeanalizowały potencjału retencji krajobrazowej ani wpływu działań w korycie i dolinie spowalniających i redukujących energię fal powodziowych. Zignorowały fakt, że zbiorniki w żaden sposób nie ochronią ludzi przed wodą spływającą po stoku lub wodami gruntowymi, co wg naszych badań dotyczy prawie 30% dotkniętych ostatnią powodzią domów w gminach Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój ” – zauważa Jacek Engel z Fundacji Greenmind.
WP nie ujawniły przeprowadzonych analiz, ale mieszkańcy i eksperci mają uzasadnione zastrzeżenia co do efektywności ekonomicznej planowanych zbiorników i ich skuteczności w redukcji zagrożenia powodziowego. Roman Konieczny, ekspert ds. ochrony przeciwpowodziowej, były wieloletni pracownik IMGW, przyjrzał się stronie ekonomicznej planowanych zbiorników: „Na świecie przyjmuje się, że stosunek korzyści do kosztów takich inwestycji musi być większy niż 1, czyli korzyści muszą być ewidentnie wyższe niż koszty. Tymczasem z oszacowań wynika, że oczekiwane korzyści stanowią zaledwie kilka procent planowanych kosztów, co oznacza zwykłe marnotrawstwo publicznych pieniędzy”.
Ekspert odniósł się też do roli istniejących zbiorników podczas powodzi z września 2024 r.: „Z sześciu suchych zbiorników na Ziemi Kłodzkiej jeden woda zniszczyła, a fala o ogromnej energii zdewastowała Stronie Śląskie, Lądek-Zdrój i wiele innych miejscowości. Trzy inne zbiorniki, w tym dwa nowe – w Roztokach i Krosnowicach, wypełniły się przed nadejściem kulminacyjnej fali powodziowej, więc nie miały żadnego wpływu na jej obniżenie. Wg oficjalnych danych WP wszystkie zbiorniki obniżyły prawie 8-metrową falę powodziową w Kłodzku zaledwie o 30 cm”.
Kontakt:
Jacek Engel, mob. 691 384 242, jacek.engel@greenmind.pl
Roman Konieczny, mob. 604 591 542, rkoniec@gmail.com
Bożena Długosz-Kluza, mob. 792 965 301, ranczoujana@europoczta.pl
Magdalena Tybel-Lorenz, mob. 502 870 948, Magdalena.tybel@gmail.com



